Aparat w smartfonach – notch, belka czy może w ekranie

Ostatnie lata to czas w których producenci smartfonów prześcigali się technologiami, hercami w ekranach czy rozmiarami ramek. Zapomniano o jednym z większych elementów – aparacie. W pewnym momencie swojej batalii, zwrócili jednak uwagę na umiejscowienie soczewek i wtedy, rozpoczęła się rewolucja.

Aparaty wcześniej

Rynek smartfonów był przez wiele lat zmonopolizowany przez jedno, tradycyjne rozmieszczenie. Na górze urządzenia znajdował się przeważnie głośnik do rozmów, czujniki, przedni aparat i często logo producenta.

Górna belka
Samsung S7

Na przykładzie marki Samsung, widać jak próbowano radzić sobie z tym problemem. Celem oczywistym było osiągniecie jak największej powierzchni dla ekranu i zminimalizowanie ramek, które stawały się passe. Późniejszy model S8 i S9 górną belkę miał już zminimalizowaną, ewolucja nadchodziła.

Smartfonowy notch

Nazwa rozwiązania brzmi niecodziennie. Jest to nic więcej jak usunięcie wielkiej grubej belki górnej, nad ekranem i zastąpienie jej punktem na kształt kropli lub zaokrąglonego trapezu.

Aparat w notchu o kształcie kropli wody
Huawei P Smart 2019
Notch trapezowy
LG G7 ThinQ

Taki zabieg pozwolił na powiększenie ekranów i nadanie bardziej opływowej formy elementom, które jeszcze nachodzą na ekran.

Na tym etapie do gry dołączyła firma Apple, która zaczęła implementować te rozwiązanie w swoich smartfonach. Ciekawostką jest fakt, że zaczęła je również stosować w swoich przenośnych komputerach MacBook.

Rewolucja nadeszła

Premiera Huawei P Smart Z była dla mnie momentem przełomowym. Smartfon ten posiada przedni aparat ukryty w bryle urządzenia. Całym bajerem i nowością stała się wysuwana od lewej strony tacka, na której znajdował się nasz aparat. Urządzenie te nie jest jedyne w tej kategorii, lecz jak pokazał czas, te rozwiązanie nie zdobyło dużej popularności, chociażby ze względu na nieznaną trwałość mechanizmu wysuwania.

Przedni wysuwany aparat
Huawei P Smart Z

Gdzie jest aparat?

Doszliśmy do teraźniejszości, czasu, w którym czujnik odcisku palca jest w ekranie, a także w nim znajduje się moduł aparatu. Jest to nowe rozwiązanie, cały czas dopracowywane, doskonalone. Jesteśmy w stanie gołym okiem zauważyć, gdzie znajduje się aparat w smartfonie. Recenzenci zwracają na niego uwagę, lecz po jakimś czasie użytkowania, mówią również, że plamka im w niczym nie przeszkadza.

Aparat w ekranie
Źródło: komorkomania.pl

Jakość zdjęć wykonana takim aparatem nie powala, w związku z czym stanowi on na tą chwile jedynie ciekawostkę a nie coś użytecznego. Odsyłam do artykułu Pana Mariana Szutiaka z redakcji Telepolis, w którym to autor dokonał porównania zdjęć wykonanych aparatem w ekranie jak i tym w notchu.

Aparat trzeciej generacji w ekranie

Każda nowa rewizja, generacja, to skok jakościowy lub technologiczny do przodu. Oppo rok temu pokazało jak według nich będzie wyglądać przyszłość fotografii pod ekranowej.

Zdjęcie wykonane przez aparat w ekranie 3 generacji
Źródło: Oppo

Oppo udostępniło zdjęcia wykonane za pomocą aparatu trzeciej generacji, ale jak to w świecie technologii bywa, traktujmy je z przymrużeniem oka, ponieważ mogły zostać wykonane zupełnie innym sprzętem, albo zostały po prostu wyretuszowane. Radzę poczekać na recenzje specjalistów i na czas, gdy każdy konsument będzie mógł taki sprzęt nabyć.

Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Paweł Kisiel
Paweł Kisiel
7 miesięcy temu

Aparat pod wyświetlaczem jest bardzo ciekawym rozwiązaniem, jednak tak jak wspominasz, jeszcze jest na to za wcześnie, bo jakość zdjęć nie powala. Jest jeszcze jeden sposób montowania aparatów. Tak jak chociażby w Xiaomi 11T Pro 😉
Mi osobiście jednak najbardziej chyba podobała się bryła przytoczonego Samsunga Galaxy S7, co można jeszcze spotkać w iPhone SE. Po prostu jestem staroświecki 🤷🏻😃