Starlink – sposób na internet w każdym miejscu na globie

Od kilkunastu miesięcy, na bezchmurnym niebie możemy zauważyć przemieszczające się w szyku punkty świetlne. Nie są to gwiazdy ani samoloty, a z pewnością krążące wokół naszej planety satelity Starlink należące do SpaceX.

Cechy i funkcje Starlinka

Starlink jest to sieć satelitów, znajdujących się na orbicie około ziemskiej. Obiekty te, pozwalają na uzyskanie dostępu do Internetu z każdego miejsca na Ziemi. Sieć stworzono w jednym celu, aby zapewnić łącze tam, gdzie w normalnych warunkach mogło by być to bardzo utrudnione lub niemożliwe.

Rakieta typu Falcon 9, wynosi satelity na orbitę. Jeden taki proces jest w stanie zabrać ze sobą aż 60 satelitów.

Start rakiety Falcon 9
Falcon 9 – Wikipedia, wolna encyklopedia

Infrastruktura powstaje już od 2019 roku i jej budowa jest podzielona na fazy:

Faza 1

Na wysokości 550 km mają znajdować się 1584 urządzenia.

Faza 2

Rozbudowa o kolejne obiekty.

Faza 3

Zakończenie budowy z liczbą 12 000 satelitów, położonych na 3 różnych wysokościach – 340 km, 550 km, 1200km.

Satelity posiadają ogniwa słoneczne, zdolne do zasilania urządzeń, co czyni je samowystarczalnymi pod względem energetycznym.

Starlinki nie są długowieczne. Okres ten to 5 lat, po czym z pomocą wbudowanego napędu, wrócą do atmosfery i w przeciągu kilku miesięcy ulegną „samo” zniszczeniu.

Testy Starlinka

Testy wewnętrzne dla pracowników firmy rozpoczęły się w czerwcu 2020 roku. Następnie w październiku tego samego roku, rozpoczęły się publiczne, o nazwie – Better Than Nothing Beta”. 2021 rok, dokładniej luty, to okres kiedy mieszkańcy USA mogli dołączyć do usługi w przedsprzedaży. Względnie krótko trwało nasze oczekiwanie na dostęp, agencja poinformowała, że już we wrześniu 2021 do krajów, w których można sprawdzać usługę, dołącza Polska.

26 maja 2021 roku, to dzień, kiedy ogłoszono zakończenie budowy pierwszej powłoki.

Osiągnięte wyniki

Początkowo osiągnięte wyniki nie powalały. Tanie oferty światłowodowe wygrywały parametrami z usługą Muska. Zanotowane przepustowości utrzymywały się w przedziale 50-150 Mb/s, a opóźnienie mieściło się w przedziale 35-40 ms.

Po kilku miesiącach, wartości niewątpliwie wzrosły. U naszych zachodnich sąsiadów otrzymane wyniki są zadowalające, względem mniejszych miast w Polsce – świetnie! Prędkość pobierania wzrosła do 560Mb/s, wysyłania 39Mb/s, a opóźnienie spadło do 13ms. Jeden fakt musimy uwzględnić, ponieważ sieć nie jest teraz obciążona, w związku z tym wartości uzyskane w przyszłości mogą diametralnie się różnić.

Plan na przyszłość

SpaceX planuje wprowadzić pakiet Premium, który gwarantował by prędkość pobierania nie niższą niż 50Mb/s i wysyłania 20Mb/s. Nie jest to oszałamiająca przepustowość, choć tam, gdzie wcześniej nie było sieci, teraz moze być ona dostępna.

Wbudowane „technologie”

Starlink w swoim urządzeniu posiada funkcję o nazwie „Snow Melt Mode”. Ma ona za zadanie podgrzanie anteny do temperatury, umożliwiającej roztopienie, znajdującego się na niej śniegu. Fakt, funkcja działa, choć dodatkowo staje się miejscem wylegiwania kotów. Kto by nie skorzystał z darmowego ciepełka!

Koty na antenie odbiorczej Starlink
Źródło: Post na platformie Twitter

Cena

Koszt usługi jest niewątpliwie wysoki. Sam sprzęt do obsługi pakietu podstawowego kosztuje aż 2 269 zł. Kolejnym kosztem jaki trzeba ponieść jest wysyłka i obsługa wynosząca 317 zł, oraz koszt abonamentu wynoszący 449 zł/m-c. Pakiet premium jeszcze nie jest w Polsce dostępny. W porównaniu do kosztu światłowodu, Starlink wygląda na usługę dla osób bogatych, choć trzeba pamiętać, przyświecają im różne idee.

Źródła: benchmark.pl, urania.edu.pl, komputerswiat.pl, starlink.com

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments